Wybierz przeglądarkę - Opera cię zmusi
Jakiś czas temu Opera Software - twórca pewnej przeglądarki pozwał pewnego monopolistę w rynku systemów operacyjnych - Microsoft. Pozwał go do Komisji Europejskiej. O co? O to, że Microsoft nie mówi swoim userom \"Hej! A może byś tak zamiast naszego internet explorera zainstalował opere?\"
Opera - trzeba przyznać, jest jedną z najbardziej innowacyjnych przeglądarek. To ona wprowadziła karty, w których można przeglądać strony, pierwsza wprowadziła miniaturki wybranych stron po otwarciu nowej karty. Rozwija genialną, freewareową przeglądarkę na telefony komórkowe, której sam używam - opera mini. Jednak ten pozew zmienił moje zdanie o ichniej polityce.Mianowicie: Pozwali oni giganta z Redmond - Wielkiego i złego Microsofta. O co? O to, że nie proponuje użytkownikom SWOJEGO systemu OBCYCH rozwiązań. Doczekaliśmy się dziwnych czasów kiedy to tworząć szeroko pojęte coś, inne coś (szeroko pojęte) mówi Ci "Nie, mi się to nie podoba! Ma być po mojemu!". Dodajmy, że to drugie coś ma tyle wspólnego z pierwszym jak Św. Mikołaj z Andrzejem Lepperem - w sumie niewiele.
Największym absurdem (jeżeli ktoś nie zna sprawy z WMP) jest to, że KE przyznała rację Operze. Dobra, spór zarzegnany, okno wyboru się pojawiło, a ja i tak używam swojej ulubionej. Ale to jednak nie koniec. Widocznie Norwedzy na tyle posmakowali w płakaniu na MS, że było im mało. Ładne niebieskie okienko pokazywało nam co mozemy wybrać oraz krótką notkę o danej przeglądarce. Kolejnym idealnym powodem do sporu jest ALGORYTM LOSOWANIA wybierający kolejność pojawiania się przeglądarek w owym magicznym okienku. Mianowicie DAJE ON MNIEJSZE SZANSE OPERZE I CHROME. Po fali narzekań Microsoft napisał swój, poprawiony. Bowiem chodziło o standardowom w javascripcie funkcję rand() (więc teorie spiskowe o tym, że microsoft celowo popełnił bład są wyssane z palucha).
Liczyliście na koniec waśni na linii Norwegia - Redmond? He he he. Naiwniacy. Opera Software nadal narzeka. Tym razem twierdzą, że Microsoft zasłania niebieskie okienko milionami komunikatów konfiguracyjnych - dezorientując użytkownika. Dobre. Zmuszają ich do debilizmów i cały czas narzekają. Ale co ciekawsze coś takiego ma miejsce tylko gdy używamy Windowsa XP i nigdy nie korzystaliśmy z Internet Explorera - czyli używaliśmy innej przeglądarki - np. Opery.
Cała ta sytuacja przyprawia mnie o głupkowaty uśmiech na twarzy. Wyobraźmy sobie sytuacje w której przychodzi do mnie kominek i mówi "Masz gnoju mieć bloga w jasnych kolorach", na co odpowiadam "Posrało Cię?", wtedy kominek idzie do sądu i wygrywa sprawę - sąd każe mi mieć bloga w jasnej kolorystyce. Absurd? Też tak myślę.
Ps. Mój blog nie toleruje IE i nawet nie będę się starał o to, żeby było z tym lepiej. Wyświetlam odpowiedni komunikat, a z lewej macie ładny banner do browsehappy.pl, która o przeglądarkach powie Ci więcej niż Opero-Microsoftowe okienko wyboru.
Matte



2010-04-18 21:09:00