Weterani Drugiej Światowej też są piratami
W zeszłym roku w Samarze (Rosja) weterani Drugiej Wojny Światowej zorganizowali koncert pieśni, które w tamtych czasach pomagały im przetrwać wojnę. Wstęp na koncert był darmowy. Jak sami organizatorzy zaznaczali - koncert miał charakter edukacyjny mający na celu zachowanie pamięci o tamtejszych wydarzeniach. Pomysł bardzo fajny moim zdaniem, co więcej był za darmo - co tylko podkreślało nie komercyjność tego przedsięwzięcia. Ale jak to w życiu bywa - ktoś się musi Ci zesrać na twarz.
Kto? Rosyjski odpowienik ZAiKSu - RAS. Nakazuje im zapłacić tantiemy za wykonywanie piosenek, ponieważ były one objęte prawem autorskim! Tak jest! Co więcej to był koncert publiczny! Więc trzeba za to zapłacić. Jednak co ciekawsze, rząd rosyjski poszedł po rozum do głowy i nakazał natychmiastowe zwołanie posiedzenie komisji ds. sztuki celem omówienia tego "incydentu". Tylko o jakim tu incydencie mowa? Komuś stała się krzywda, ktoś na tym stracił? Weterani zarobili miliony śpiewając pieśni, które pomogły im w ciężkich chwilach? Nie. Mamy przed nosem kolejną sytuacje, która pokazuje jak korporacje w bezczelny sposób starają się zarobić na czym się da zasłaniając się "dobrem innych". Szkoda tylko, że moda na prawa autorskie rozrasta się na cały świat.
Czyżby Rosja starała się dogonić Francję w dziedzinie idiotyzmu? Vide. Odcinanie internetu za pobieranie empetrójek? O ile piracenie w celach zarobkowych (Jak to kiedyś na bazarach i stadionie X lecia było) już można ścigać (chociaż i tak się z tym nie zgadzam do końca) - tak robienie nagonki na ludzi, którzy niczego strasznego nie czynią to przesada, i to spora. Chociaż i tak nic nie przebije tego
Niedługo potem okazało się jednak, iż dla PRS wciąż było to za mało. Kolejna kontrola wykazała, że na terenie domu pomocy dzieci śpiewają podczas świątecznego koncertu kolędy, które chronione są prawem autorskim.
Organizacja była nieugięta i oświadczyła, że z tego tytułu również należą się jej pieniądze. Opłata ma wzrosnąć w tym roku do 470 GBP. Pracownicy domu pomocy są oburzeni takim obrotem sprawy.
Czasem gdy na to patrzę mam ochotę sobie strzelić w łeb. Ciekawe kiedy w Polsce zaczną się dziać takie jaja...
Matte



2010-04-01 18:04:25