It tastes like chicken!
„Tutaj nie ameryka, tutaj jest polska. Tu nie hamburger, a kiełbasa swojska”
Śpiewał Wojtek Wojda. Teraz to brzmi śmiesznie, bo już nie wiadomo co jest polskie, co amerykańskie. Mniejsza z tym, że wyprodukowano to na Tajwanie. Może nie tyle co amerykańskie, co zagraniczne. W sklepach kupujemy ubrania z „dyskontu” potem idziemy na „disco”, gdzie pijemy „drinka”. Kiedy już się upijemy drinkiem wyrywamy „byczes” bierzemy ją do swojego Golfa II, zakładamy „kondoma” i... No właśnie, co? Wg Wychowania Do Życia w rodzinie jakie programowo jest w gimnazjum przewidziane ta para odbywa stosunek seksualny, ale już jak to się robi nam nie powiedziano ; - )
Dobra, koniec tej dygresji. Pytanie jakie się tu nasuwa jest proste, ale odpowiedź pozostanie zagadką, może ktoś z moich 2,5 czytelników mnie oświeci? Mianowicie:
Dlaczego polska mentalność nakazuje nam zgapiać wszystko z zachodu? Dobra, Beatelsi czy Stonesi byli czymś wielkim, Ale teraz, kiedy większość moich rówieśników chce być czarny jak ich idol – 50 Cent. To taka odwrotność tego przez co przeszedł Michael Jackson. Nie rozumiem co jest takiego w facecie, który został sławny dlatego, że go postrzelili, a w piosence obiecuje, że zabierze Cię do sklepu z cukierkami. Szkoda, że dziewczyny już nie reagują z oburzeniem jak ktoś powie to niej „Joł bycz” bo przecież w MTV to normalne. Godne pożałowania, naprawdę. Stado nastolatek zapatrzonych w Miley Cyrus, która jest dla nich wzorem. Taaaaak. Zachowajcie dziewictwo do ślubu, jak panna Cyrus. To jakby Doda powiedziała, że nie uprawiała nigdy seksu z Radkiem Majdanem. Komedia. Żałosne jest lansowanie się na świętego za życia. Chwalenie się, że czyta ze swoim facetem pismo święte, że chodzi co niedziela do kościoła, że nosi pierścionek czystości. Szkoda, że w ten sposób nasza milusińska idolka równa z błotem Chrześcijańskie tradycje, bo to jak dla mnie jest czystą hipokryzją. Ale w sumie w dobie kiedy playback jest czymś normalnym, czymś na co już nie reaguje się z oburzeniem trudno się temu dziwić... Dobrym przykładem hipokryzji będzie świeże wydarzenie – Śmierć Jacksona. Jeszcze parę tygodni temu był dziwakiem, pedofilem, dnem, gównem i bóg-wie-kim. Teraz? Teraz wszyscy go opłakują, krzyczą aby wrócił (Żeby go znów nazwać pedofilem? Hmm...) chociaż jeszcze tydzień temu był potworem.
Serwis MiastoMuzyki.pl nawet uruchomił na jego cześć kanał „Michael Jackson”. Czyżby słowa Grabaża w piosence "Pryszcze" znalazły uwierzytelnienie w postaci Michaela?
Sam mógłbym ci zaśpiewać
Dobrze umrę lepiej sprzedam
Mógłbym ci zaśpiewać
Czerwone pryszcze już nie psują mi twarzy
Sam też stoję trochę z boku
Wiem że dobrze jest być
I dobrze jest mieć
Mieszkam w bardzo długim bloku
Cóż, kończymy ten wpis, bo same dygresje mi wychodzą. Wyobrażam sobie reakcję mojej byłej polonistki na taki tekst ; ) (Byłej, nie ex!)
Na koniec muszę przyznać, że są dobre strony obcych kultur w naszym kraju. Byłbym hipokrytą gdybym tego nie powiedział, bo każdy kto mnie zna wie że mam niemalże zboczenie seksualne na punkcie spaghetti. To jedna z nich, można doszukać się więcej. Skrobnijcie jakiś komentarz, nie po to napisałem klasę comments.php coby leżało nieużywane.
Zostawiam Wam linka do ciekawego odcinka South Parku, właśnie o pierścionkach czystości i braciach Jonas. S13E01 The Ring
Donat - imię męskie pochodzenia łacińskiego. Wywodzi się od słowa oznaczającego "darowany przez Boga/bogów" i tym samym mający podobne znaczenie jak Teodor. Patronami tego imienia są liczni święci.
Matte



2010-01-17 18:11:16