Hoop Cola ma jaja

Czyli o tym jak PRowcy z Hoop Coli zagrali na nosie Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji.

Ale zacznijmy od początku. O co kaman? Parę tygodni temu Hoop Cola wyemitowała w telewizji swoją świąteczną reklamę. Niby nic. Piosenka w melodie „Hej kolęda”, jednakże to wystarczyło aby biurwy z KRRiT nakazały zdjęcie reklam z sieci telewizyjnych. Spytałem się paru znajomych, czy ta reklama obraża ich uczucia (sam nie wierzę, więc moich uczuć nie obraża). Każdy z Nich zaprzeczył. Zaś KRRiT sam stwierdził, że reklama MOŻE obrażać uczucia religijne. Czyli żadnej akcji przeciwko prawdopodobnie nie było, także żadnych informacji na ten temat nie znalazłem.

Reklama zeszła, jednak marketingowcy Hoop Coli nie dali za wygraną i zagrali biurwom na nosie, w iście genialny sposób. Przerobili reklamę na karaoke aby każdy z Was moi dzielni czytacze(?) mógł sam obrazić swoje uczucia religijne. Zastanawia mnie czy tą reklamę też ściągną z anten...

Jednak nie to jest głównym powodem powstania tej notki. Dużo ciekawszym jest pytanie: Czy KRRiT powinno zdjąć ten spot według własnego widzimisię? Nie. Jeżeli już, to pod wpływem sprzeciwów i „protestów”. Nie wydaje się Wam żałosne, że ktoś Wam mówi co obraża Wasze uczucia? Mnie tak. I potępiam każdy przejaw takiego podejścia.

Ciekawa też była argumentacja jakiegoś użytkownika Youtube, który stwierdził że Hoop Cola w chamski sposób podpina się pod święta wplatając w tradycję komercje. Oj tak. Ciekawe ile kosztował prezent dla mamy. Szkoda, że niektórzy nie dostrzegają tego naciąganego poruszenia wokół świąt. A może to ja jestem krótkowzroczny?

 

Matte

Nieźle Napisał!
Pokaż komentarze (12)
Wyjaśniłaś. W sumie to prawda. Wciąż jestem przeciw, bo jest to jednoznaczne coś wyprane z komercji i takie powinno pozostać (bądź co bądź mocno związane z religią, jak 1/2 tego kraju). Zatem "so what?"
~Jon
2010-01-06 07:11:39


Nie wiesz jaka jest różnica? Cytat z portalu, którego nie lubię, ale proszę bardzo: "Odmiana kolędy o wątkach zaczerpniętych z życia codziennego nazywana jest pastorałką, która w odróżnieniu od kolędy we współczesnym, potocznym tego słowa rozumieniu, nie jest wykorzystywana w chrześcijańśkich nabożeństwach religijnych ze względu na swój świecki charakter." Prosta sprawa. To co śpiewamy w Kościele na Mszy to kolęda, a te wszystkie "Hej kolęda, kolęda" "Kto wie" "Dziś w stajence" czy inne już kolędami nie są. Wyjaśniłam choć trochę różnicę czy nie bardzo? Przyznam, że nigdy nie byłam dobra w tłumaczeniu takich rzeczy, ale mogę za to wytłumaczyc matematykę :-)
~ochwoman
2009-12-30 22:39:03


...co za różnica?
~Jon
2009-12-30 18:51:58


Ale to nawet nie była KOLĘDA tylko pastorałka... To, że owa pieśń ma tekście wyraz "kolęda" wcale z niej kolędy nie czyni. Koncern HOOP COLI przerobił "Hej kolęda, kolęda", a równie dobrze mógłby wykorzystać jakiś song Feel'a... Jakby uczepili się kolędy, to wtedy zrozumiałabym to całe zamieszanie...
~ochwoman
2009-12-30 15:21:39


Rozumiem Twój punkt widzenia i się z nim, częściowo, zgadzam. Tak, zdecydowanie są poważniejsze problemy i zdecydowanie reklama jest dobra, jednak wykorzystywanie czegoś na wskroś odciętego od komercji w (wzgardzam także każdą reklamą która używa choćby podkładu kolędy) celach zarobkowych, to komercha i skurwysyństwo. I o tym tu rozmawiamy - nie o poważniejszych problemach, więc odniesienie do nich jest jakby ucieczką od tematu. Poważniejsze problemy są - są, czy ich dotyczy ta dyskusja - nie - dotyczy KRRiT i oceny słuszności ich działań. I tak jak pisałem wcześniej - kwestia widzi-mi-się. Ja swój punkt widzenia uzasadniłem. Czy nikomu nie przeszkadza - nie wiem. Ale wiem, że jeśli przyzwolimy na coś takiego teraz, to marketingowcy będą posługiwali się coraz bardziej chamskimi zagrywkami by wcisnąć Ci swój produkt w przyszłości. Let's stop this shit right here.
~Jon
2009-12-30 07:23:33


Po prostu nie rozumiem co w tym bucowatego i bezczelnego. Uważam, że ta reklama była jedną z najlepszych w ostatnim czasie. To jest takie czepianie się szczegółów, a nie zauważanie poważniejszych problemów. Ta reklama nikomu nie szkodzi, w niczym nie przeszkadza. Zdejmujemy ją, a jesteśmy za aborcją, eutanazją itp. Myślę, że to są poważniejsze problemy, nad którymi wypadałoby się pochylić, a nie przejmować się jakimś spotem...
~Ochwoman
2009-12-28 01:27:41


Ochwoman - jeśli chcesz kwestionować moje zdanie - to chociaż użyj argumentów.
~Jon
2009-12-28 01:00:21


A ja pozwolę sobie polemizować z JON... Nie powiedziałabym, że ta reklama była "bezczelnym wykorzystywaniem kolęd". Po prostu odczytali pewien smaczek w tej kolędzie i go wykorzystali, gdyby uczepili się np. "Ciebie Boga wysławiamy" wtedy można by robić dym... ale o to. KRRiT sama się ośmieszyła każąc zdjąć tą reklamę...
~ochwoman
2009-12-27 23:35:10


Niemniej sposób w jaki kiwnęli KRRiT - jak najbardziej zasługuje na uznanie.
~Jon
2009-12-23 01:26:07


No... jesteś :) Bo to kwestia "widzimisie". Ja akurat nie mam problemów z "promocjami świątecznymi" ale już tak bezczelne wykorzystywanie kolęd (czegoś z czym jednak - chcąc nie chcąc - nawet niekatolicy - się związują po tych paru latach wigilii), w celu czysto marketingowym... ssie. Uważam, że to bucowate zagranie. To tak jakbym ubrany za Jezusa wciskał Ci najlepszy proszek świata. Bo w końcu Bóg wybrał. I forma nic tu nie zmienia.
~Jon
2009-12-23 01:22:31


Czy ja wiem. KRRiT rzeczywiście pozwala sobie na za dużo - oni nie będą decydować za nas czy reklama nam się podoba, czy nie. Pozatym, nawet jeśli nam adv. nie odpowiada, to przełączamy kanał a nie plujemy się jak stare mohery w autobusie...
~buczek
2009-12-22 20:29:33


Krótkowzroczny? Ty?! A zanim się na mnie obrazisz, doszukując się w mojej wypowiedzi nieistniejącej ironii powiem tylko, że jednak całkiem nieźle wyszło Ci to pisanie ;) Krótko mówiąc: zgadzam się z Tobą co do przecinka ;p
~Ja ;*
2009-12-21 13:20:58





[?]