Gry to zło

Gry komputerowe są tak naprawdę jedynym źródłem zła na świecie. Ponoć Hitler przed atakiem grał w Call Od Duty -3: World War I

Tekst jest tak tendencyjny i służy do wylewania mojej frustracji,
że aż postanowiłem użyć tego boxa

Jak od dawien dawna wiemy gry komputerowe niszczą umysły nas, naszych pociech. A w szczególności małych, amerykańskich chłopców. Bo jak inaczej wytłumaczyć, że 7 latek jeździł samochodem po mieście i złapała go policja. Odpowiedź jest jedna: GRAŁ W GTA IV!. Tak moi drodzy, gra komputerowa nauczyła go jeździć wielgachnym, amerykańskim wozem z 6L silnikiem. Szkoda, że ja – wychowany na Need For Speed 3: Hot purstrit do tej pory nie wiem gdzie jest gaz a gdzie hamulec. Za to w The Sims nauczyłem się dwóch sposobów zabijania ludzi: Topienie w basenie i podpalanie.

 Kolejny banalny przykład. Pamiętacie słynną masakrę w jakiejś Amerykańskiej szkole? Dwóch chłopaków. Jeden miał obrzyna, drugi jakiegoś PM'a zrobili sobie małego deatch-matcha. Nie, raczej Team Death-Matcha. Ponoć nagrali się wcześniej w Dooma (Gdzie indziej ktoś pisał, że w postala). Powiesić za jajca developerów, w końcu mogli przewidzieć że w którąś z ich gier zagra sfrustrowany nastolatek, który nie miał przyjaciół, nie dość że był chory psychicznie, był nadpobudliwy to jeszcze nie wziął leków. Do prawdy, krótkowzroczność developerów gier komputerowych jest nie do zniesienia.

 Jak widzicie w tym krótkim wpisie przedstawiłem wam, że gry to zło. Wcześniej ludzie zabijali się bez powodów, teraz zabijają się przez gry. Szkoda tylko, że Flashpoint – gra, która zmarnowała 6 lat mojego życia zainteresowała mnie na dobre militariami i programowaniem. Tego pewnie też czescy developerzy nie przewidzieli.

Gumka  Btw. Proponuje w ramach uświadamiania w każdej grze, w której występuje wątek miłosny/erotyczny wyświetlać logo durexa wraz z hiperłączem do ich oficjalnej strony.

Matte

Nieźle Napisał!
Pokaż komentarze (0)



[?]