Ballada o transporcie publicznym
Autobus numer 5 relacji Katowice – Tarnowskie Góry.
21:22 – Przystanek „Micha�kowice Tarnogórska”
Czekam sobie na pó�ni�cy si� z�om, który zabierze mnie do Katowic gdzie czeka w samochodzie mój kumpel wraz z narzeczon�. Pó�ni si� i pó�ni, postanowi�em si� wiejskim zwyczajem odla� w krzaczki, chocia� to i tak nie pomog�o – Busa dalej nie by�o. Po jaki� dziesi�ciu minutach dojecha�, wsiad�em i my�l�c tylko o wygodnym w fotelu odjecha�em przed siebie.
Niestety sielanka nie trwa�a d�ugo. Mercedes odmówi� pos�ugi na przystanku „Siemianowice – Nowy �wiat”, drzwi nie chcia�y si� zamkn�� przez co system autobusu blokowa� hamulce. Kierowca – chudzina ko�o 50tki wyskoczy� jak na spr�ynie w kierunku drzwi aby zobaczy� co jest nie tak. Bada� drzwi przez dobre pi�� minut co chwila wracaj�c za kierownice aby spróbowa� zamkn�� drzwi z guzika – bez skutku. Nagle ów MacGyver zda� sobie spraw�, �e dres �pi�cy ko�o drzwi blokowa� nog� mo�liwo�� ich ca�kowitego zamkni�cia co spowodowa�o, �e Mercedes zwariowa� i ola� spraw� blokuj�c hamulce. Niestety dres odmawia� jakiejkolwiek wspó�pracy, czu�e „Wstawaj!” z ust wybawcy nie dawa�y �adnego rezultatu, ba nawet szarpanie i krzyczenie w kó�ko „Ej! Wstawaj idioto!” nie wybudzi�o zm�czonego jegomo�cia. Dopiero której uderzenie go z otwartej r�ki w bark obudzi�o �ysego co i tak nic nie da�o, bo mrukn�� co� w stylu „spierdalaj” i poszed� spa� dalej. Sytuacja powtarza�a si� przez dobre pi�� minut a� pan dres wsta� i gro��c kierowcy po�o�y� si� spa� dwa siedzenia do ty�u. Wracaj�c za kó�ko zbawca nasz zosta� znów zaatakowany, tym razem werbalnie przez starszego pana, który jak to ka�dy porz�dny polak – wie lepiej. Nagle do starszego pana wsta�a dziewczyna, na oko 15-16 lat wrzeszcz�c „Nie rób siary!”, z dalszej konwersacji wynik�o i� ów dziewczyna by�a jego córk�. W mi�dzyczasie kierowca wpad� na pomys� od którego zaczyna ka�dy kto cho� raz u�ywa� windowsa – wy��czy� wszystko i odpali� jeszcze raz. Tak wi�c zamkn�� drzwi z kopa wy��czy� silnik, o�wietlenie i przeczeka� kilkana�cie sekund. Lecz w mi�dzyczasie grupa ludzi z ty�u tokiem przyczynowo skutkowym dosz�a do wniosku „Wy��czy� busa to trza wysiada�” i tak uczynili – Otwieraj�c wcze�niej z trudem zamkni�te drzwi. W tym momencie zbawca wpad� w furi�, wyleciawszy wrzeszcz�c i machaj�c r�koma w stron� drzwi odbi� si� w ciemno�ci od dresa numer 2 oznajmiaj�c mu:
-„Przesu� si� bo tamci drzwi otworzyli!”
-„No i chuj?”
- „No przesu� si�!”
-„Bo co kurwa?”
-„Przesu� si� bo nigdy nie pojedziemy!”
-„Chuj mnie to boli”
I w tym momencie dres z�apa� o po�ow� ni�szego kierowc� za ramiona. Ba�em si�, �e oprócz tego, �e spó�ni� si� do domu i �e przeze mnie mój kumpel musi sta� jak idiota w katowicach i czeka� na mnie to jeszcze zatrzymaj� mnie jako �wiadka pobicia. Jednak nie. Dres trzymaj�c kierowce przeszed� ko�o niego co� burcz�c i wysiad� z busa. Zamkn�wszy drzwi kierowca kaza� wszystkim opu�ci� pojazd po czym sam z niego wysiad�.
Po chwili majstrowania kluczykiem z przodu i kilkukrotnym zamkni�ciu i otworzeniu mercedesa wsiad� i wtedy sta� si� cud – drzwi si� zamkn�y a hamulce zwolni�y. Z ulg� wszyscy wsiedli�my a przez reszt� trasy �artowa�em sobie z ca�ej sytuacji z jakim� facetem ko�o 40stki, którego serdecznie pozdrawiam (chocia� pr�dzej wygram w totka ni� on to znajdzie w góglach).
Ten tekst by� tak� odskoczni� od narzekania na wszystko jakie uskuteczniam zazwyczaj, mo�e jeszcze co� takiego napisz� jak si� natrafi jaka� okazja.
Matte



2010-01-17 18:11:16