Armia Ciot
"Szykuje się wielki przełom w szeregach amerykańskiej armii. Szefowie Pentagonu poparli we wtorek zniesienie zasady, na mocy której z sił zbrojnych USA zwalnia się jawnych gejów. Podkreślili jednak, że zmiana przepisów w tej sprawie wymaga czasu." Cholera. To w wolnych, demokratycznych Stanach Zjednoczonych Ameryki (US i A) homoseksualista nie może służyć w wojsku? No patrzcie... To takie, proste (ang. straight)...
Cieszy mnie fakt, że ktoś w końcu poszedł po rozum do głowy. Bo i w jaki sposób orientacja seksualna może wpływać na sprawność bojową? W taki sposób jak na obrazku po lewo? Wątpię... Ów homoś będzie musiał przejść te same testy, te same szkolenia aby stać się żołnierzem w jedynej słusznej sprawie (bo Bóg jest po Naszej stronie!). Czyżby to był kolejny krok w stronę równouprawnienia? Możliwe. A na pewno to dobry znak.
Jednak ciekawszą rzeczą będzie tutaj ludzka mentalność (szczególnie polska) mówiąca "Jest inny niż ja - Nie ma prawa istnieć". W naszym państwie problem nietolerancji jest całkiem spory, co ciekawsze w większości najgłośniej krzyczą Ci, którzy nie mają żadnego kontaktu kontaktu z ów pederastami. No i Katole. Nie, nie Katolicy czy Chrześcijanie. Katole to mentalny odłam Katolików (spory), który ma w zwyczaju wierzyć w każde słowo "Bo ksiądz tak powiedział" bez własnych poszukiwań, badań czy innych sond ulicznych. Gejów znam dwóch. I powiem Wam, że niczym specjalnym się nie wyróżniają. Ot modni chłopcy lubiący dyskoteki. A to, że wolą być pakowani w dupsko to już indywidualna sprawa. Ja lubię rude i piegowate. Co według wielu jest chore, ale cóż - taki jestem. Oni też tacy są. Czasy elektrowstrząsów jako lekarstwa na homoseksualizm się skończyły. Nie nazwałbym tego nawet "zaburzeniem psychicznym". Występuje nawet u zwierząt. A ich chyba za to nie zabijamy, ani nie leczymy?
A Wy macie zdanie o homoseksualizmie? Napiszecie mi w komciu?
(Denny ten tekst, denny ten temat. Następny będzie lepszy...)
Matte



2010-02-13 19:00:30